Rekrutacja w IT – czego się spodziewać?

Wokół rekrutacji w branży IT narosło wiele mitów i półprawd. Każdy słyszał o bardzo wysokich zarobkach programistów, wysokich wymaganiach kandydatów względem przyszłego pracodawcy czy ich oczekiwaniach dotyczących pozapłacowych benefitów. Prawda jest jednak taka, że rekrutacja w branży IT wygląda dokładnie tak samo, jak w innych wysoko wyspecjalizowanych sektorach, które zatrudniają poszukiwanych na rynku ekspertów i specjalistów.

Szacuje się, że w Polsce brakuje ok. 50 000 specjalistów IT; dla całej Europy liczba ta wynosi aż 900 000 wakatów! W dobie pandemii Covid-19 i przyspieszonej transformacji cyfrowej ta liczba będzie rosła, bo uczelnie wyższe nie są w stanie promować takiej liczby absolwentów studiów informatycznych, która byłaby w stanie powoli zasypywać przepaść między popytem a podażą. Z pomocą przychodzą specjalistyczne bootcampy, czyli kursy programowania online. Te krótkie – bo trwające zazwyczaj do 6 miesięcy – intensywne szkolenia pozwalają nabyć poszukiwane na rynku kompetencje i wejść do świata IT.

Jednak studia czy kurs to dopiero pierwszy krok do pracy w IT. Aby zdobyć pracę i rozpocząć karierę programisty, trzeba najpierw z sukcesem przejść rekrutację. Poniżej pokrótce opisaliśmy, czego się spodziewać i na co się przygotować.

Zapomnij o mitach!

“Programiści to ufoludki we flanelowych koszulach, pozbawione podstawowych kompetencji miękkich i umiejętności komunikacji”, “oferty dla specjalistów IT codziennie same wpadają na ich skrzynkę mailową, dzięki czemu mogą w nich przebierać, jak w ulęgałkach”, “tylko studia informatyczne gwarantują pracę w tej branży”, “informatycy mają oczekiwania finansowe z kosmosu, a kasa jest dla nich główną motywacją do zmiany”, “podczas rekrutacji na każdego patrzą z góry i okazują swoją wyższość” – brzmi znajomo?

To tylko kilka najbardziej popularnych (a jednocześnie krzywdzących) stwierdzeń dotyczących branży IT i tworzących ją ludzi. Jak w każdym micie, tak i w tych zdaniach jest być może ziarno prawdy, ale na pewno nie są to stwierdzenia odwzorowujące rzeczywistość 1:1. Co więcej, są one szkodliwe, bo utrwalają pewne błędne wyobrażenia. Dlatego – jeśli na poważnie myślisz o karierze w branży IT – nastaw się na profesjonalny proces rekrutacyjny, w którym będą oceniane zarówno Twoje skille IT, jak i inne umiejętności.

Rekrutacja w IT – inna, ale nadal profesjonalna

Mimo iż popyt na specjalistów IT znacząco przewyższa podaż, kandydaci do pracy w branży przechodzą taką samą rekrutację, jak każdy inny wysokiej klasy specjalista. I choć rynek pracy w tym sektorze nadal pozostaje rynkiem pracownika, to rekruterzy raczej nie decydują się na pierwszego lepszego kandydata tylko dlatego, że na papierze posiada odpowiednie umiejętności. Powód jest prosty – koszt pozyskania pracownika jest na tyle wysoki, że pracodawca chce mieć pewność, że wybór będzie trafny, a nowy członek zespołu odnajdzie się w nim na tyle dobrze, że nie będzie chciał szybko zmienić firmy.

Zrekrutowanie specjalisty IT jest dużym wyzwaniem dla działu HR czy zewnętrznej agencji. Po pierwsze, liczy się szybkość – brak rąk do pracy sprawia, że proces nie może być przeciągany w nieskończoność z tej prostej przyczyny, że to pracownik wybiera, z kim chce pracować. Po drugie, istotne jest to, co nowa praca wniesie w rozwój zawodowy danej osoby – możliwość pracy na ciekawym i pełnym wyzwań projekcie, realizowanym  w interesujących z punktu widzenia przyszłego pracownika technologiach będzie na pewno atrakcyjniejsza niż monotonne “klepanie kodu”, nawet za duże pieniądze. Po trzecie, bardzo ważne jest właściwe opisanie stanowiska i wymagań wobec kandydata, a także wynagrodzenia – oferta musi być konkretna, tak aby obie strony wiedziały, na co się decydują. Last but not least, rekrutacja w IT to jedna z tych sytuacji, w których mamy do czynienia z partnerstwem – kandydaci oczekują, że będą traktowani z szacunkiem i po partnersku, a po zakończonym procesie otrzymają rzetelną informację zwrotną.

Liczy się praktyczna wiedza, a nie papier

Branża IT to jeden z tych sektorów gospodarki, gdzie liczą się przede wszystkim umiejętności. Możesz mieć dyplom poświadczający ukończenie 5-letnich studiów, certyfikat ukończenia kursów specjalistycznych czy też być programistą-samoukiem – na koniec dnia najważniejsze jest to, co umiesz, a nie gdzie tę wiedzę zdobyłeś/aś.

Mimo iż rekrutacja jest szybka (patrz wyżej), przyszły pracodawca chce wiedzieć, co potrafisz zrobić i w jakiej technologii, dlatego rozwiązywanie różnego rodzaju zadań – testów, projektów, prezentacji – jest na porządku dziennym. Rozmowa rekrutacyjna też nie należy do łatwych – zazwyczaj rekruterowi towarzyszy druga osoba, która jest ekspertem od technologii, w której będziesz pracować. Jej zadaniem jest sprawdzenie, na ile biegły/a jesteś i czy Twoje kompetencje są odpowiedzią na potrzebę pracodawcy.

Umiejętności miękkie – coraz bardziej doceniane

Zwykło się uważać, że na stanowiskach specjalistów IT idealna proporcja między skillami programistycznymi, a kompetencjami miękkimi to 70 proc. – 30 proc. To pokazuje, że choć takie umiejętności jak skuteczna komunikacja, praca zespołowa czy konkretne cechy osobowościowe nie są kluczowe, to jednak w przypadku kandydatów o podobnym CV i doświadczeniu, mogą okazać się przysłowiowym języczkiem u wagi. Umiejętność dopasowania do kultury korporacyjnej firmy na pewno ułatwi pracę w nowym miejscu i zwiększy satysfakcję z wykonywanych zadań. Dlatego warto zaprezentować się potencjalnemu pracodawcy nie tylko od strony technicznej, ale też osobowościowej.

Na jakie benefity możesz liczyć?

Benefity w branży IT to w zasadzie temat rzeka, bo firmy prześcigają się w oferowaniu dodatkowych udogodnień, które sprawią, że pracownik zostanie z nimi na dłużej. Karnety na zajęcia sportowe, możliwość pracy zdalnej, prywatna opieka medyczna, szkolenia zawodowe i językowe to już w zasadzie standard. Coraz częściej słyszy się też o konsolach do gier czy innych urządzeniach służących rozrywce (bilard, piłkarzyki) dostępnych w biurze w godzinach pracy, pokojach wypoczynku (wygodne kanapy, fotele i hamaki), świeżych owocach i dopłatach do wyżywienia, a nawet dodatkowym płatnym urlopie czy dofinansowaniu istotnych wydarzeń życiowych (wesele). Jak widać, pracodawcy rozpieszczają swoich pracowników, bo wiedzą, że wysoka rotacja może mieć niebezpieczne konsekwencje dla biznesu.

W tym kontekście warto dodać, że już za chwilę dotychczasowe benefity mogą stracić rację bytu: co pracownikom po salce z PS4 czy świeżych owocach w kuchni, skoro i tak siedzą w domu na home office? Dlatego jesteśmy bardzo ciekawi, jakie nowe dodatkowe „motywatory” pojawią się w związku z nową post-covidową rzeczywistością.

Jaka umowa?

Pracodawcy coraz częściej proponują umowę B2B, czyli współpracę dwóch podmiotów gospodarczych. Dla programisty oznacza to konieczność założenia działalności gospodarczej i pozostawania na tzw. samozatrudnieniu. W takim przypadku nie powstaje klasyczna zależność szef-podwładny. Współpraca odbywa się między równorzędnymi partnerami, z których jeden wykonuje określoną usługę na rzecz drugiego. Drugą najpopularniejsza formą zatrudnienia jest klasyczna umowa o pracę.

Czy któraś z tych form współpracy jest lepsza? Cóż, to zależy. Dla jednych ważniejsza będzie swoboda i możliwość pracy dla różnych klientów, jakie daje umowa B2B, dla innych – bezpieczeństwo i pewność umowy o pracę.

Czy warto próbować swoich sił w branży IT?

Zdecydowanie tak! Nie tylko dlatego, że to świetnie płatna branża, odporna na kryzysy i zawirowania na rynku pracy, ale przede wszystkim ze względu na to, że to jeden z tych sektorów gospodarki, który stale się rozwija. Ciekawe wyzwania, konieczność stałego podnoszenia kwalifikacji i uczenia się nowych rzeczy – w branży IT nie będziesz się nudzić, a Twój mózg będzie ciągle pracował na najwyższych obrotach. Jeśli więc marzysz o dobrze płatnej pracy, która nigdy Ci się nie znudzi, IT jest dla Ciebie. Wybierz jeden z naszych kursów programowania online i przeprogramuj swoje życie zawodowe!