Wywiad z Agnieszką, absolwentką kursu Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja

Wiele kobiet martwi się tym, że po urlopie macierzyńskim nie zdoła znaleźć pracy, która pozwoli im na pogodzenie wychowywania dzieci i realizowania siebie. Nic bardziej mylnego.

Wiele kobiet martwi się tym, że po urlopie macierzyńskim nie zdoła znaleźć pracy, która pozwoli im na pogodzenie wychowywania dzieci i realizowania siebie. Nic bardziej mylnego.

Przedstawiamy historię Agnieszki, która pogodziła życie rodzinne i zawodowe, pierwsze zlecenia ma już za sobą i wcale nie zamierza zwalniać tempa. Zobacz, czym zajmuje się Wirtualna Asystentka.

 

Agnieszko, dziś możemy znaleźć Cię w Internecie pod hasłem „Pracownik z Pasją”. Czym zajmowałaś się wcześniej i czemu zechciałaś przebranżowić się na Wirtualną Asystentkę?

To, czym zajmuje się Wirtualna Asystentka wcale nie odbiega od tego, co robiłam wcześniej. Wcześniej pracowałam jako pracownik biurowy, później przeszłam na urlop macierzyński, ponieważ urodziłam bliźnięta. Szukałam sposobu, aby połączyć opiekę nad chłopcami z pracą. Pojawił się pomysł, aby zostać Wirtualną Asystentką, więc zaczęłam śledzić grupy biznesowe i udzielać się na nich. Zgłosiłam się do Urzędu Pracy po dofinansowanie, a urząd spojrzał na to bardzo przychylnie. Dofinansowanie otrzymałam szybko i dzięki temu mogłam zapisać się na kurs Wirtualna Asystentka & Social Media Ninja. 

 

Czy to dzieci zmotywowały Cię do tego, aby rozpocząć pracę zdalną?

Tak, jak najbardziej. Nie miałam możliwości, żeby wrócić na etat, mój mąż pracuje stacjonarnie, a dzieci w żłobku są maksymalnie do 13.00 -14.00, nie chce ich tam dłużej zostawać. Poza tym dzieci szczególnie na początku dużo chorowały. Moją główną motywacją, by pracować zdalnie, są właśnie dzieci oraz chęć rozwoju zawodowego.

 

Czy zmiana pracy wiązała się z dużym stresem?

Zmiana pracy zawsze jest wyzwaniem, ale sytuacja wymagała zmian. Jestem szczęśliwa, bo mój mąż bardzo mnie wspiera we wszystkich moich działaniach. Podczas kursu na Wirtualną Asystentkę uczestniczyłam również w jeszcze jednym szkoleniu i mogłam liczyć na wsparcie bliskich. Obecnie zawożę rano dzieci do żłobka, wracam do domu, szykuję obiad i pracuję, a około 14.00 jadę do żłobka po Bartosza i Konrada. Gdy chłopcy idą spać około 20.00, to znów mogę popracować. Wszystko jakoś uda się pogodzić.

 

Jak połączyć naukę z wychowywaniem dzieci?

Głównie uczyłam się kiedy dzieci jechały do żłobka, albo szły spać. Prosiłam też męża o pomoc, który na czas mojej nauki się nimi zajmował. Ważne jest wsparcie partnera.

 

Jak podobała Ci się nauka na kursie?

Bardzo podobała mi się część którą prowadziła Ela, a szczególnie case studies (przykłady z życia), np. jak tworzyć oferty i rozmawiać z klientem. To były tematy, które bardzo pomogły mi na początku mojej kariery Wirtualnej Asystentki oraz pokazały mi, czym zajmuje się Wirtualna Asystentka. Ela pomogła mi także wyceniać swoją pracę, bo jednak jest to bardzo kobiecy problem, że nie cenimy swojej pracy.

Jeśli chodzi o blok social media z Kasią, to wciąż korzystam z jej rad i programów, które podała na kursie. Po zakończeniu kursu zaczęłam współpracę z agencją pracy, która szukała osoby do pomocy – prowadzenie strony, fanpage i Linkedln. Dzięki czemu wciąż się rozwijam w dziedzinie social media.

 

Oprócz współpracy z agencją pracy masz też dwóch innych klientów. Opowiedz nam o tym, co dla nich robisz? Czym zajmuje się Wirtualna Asystentka?

Prowadzę fanpagę, grupę, koordynuje wydarzenia sportowe, tworzę bazy danych, prowadzę stronę, wstawiam i piszę teksty. Robię całkiem sporo pomimo okrojonego czasu. Z czasem chciałabym pracować przy nieco innych, większych przedsięwzięciach.

 

Masz jakąś radę dla rozpoczynających swoją  karierę Wirtualnych Asystentek?

Moja rada „kuj żelazo póki gorące”. Myślę, że długo czekałam z uczestnictwem w kursie. W tym czasie poświęconym na ważenie za i przeciw już dawno bym go ukończyła. Wszystko da się pogodzić, gdy się ma wsparcie. Warto postarać się o dotację od Urzędu Pracy, ja akurat trafiłam na bardzo fajną urzędniczkę, która bardzo mi pomogła. Warto zajrzeć do swojego Urzędu Pracy i zapytać w jaki sposób mogą nam pomóc w rozwijaniu kariery.

 

Jakie masz plany na przyszłość? W którą stronę chcesz się rozwijać?

Myślałam o rozszerzonym kursie tworzenia stron, bo umiejętności związane z WordPressem są bardzo ważne w pracy Wirtualnej Asystentki. Social media cały czas się zmieniają i chcę być z nimi na bieżąco. Chciałabym też opanować nowe programy graficzne, m.in. Gimpa, który jest bardziej rozszerzony niż Canva. Programy graficzne bardzo się przydają w pracy Wirtualnej Asystentki. Właściwie nie przestaję się uczyć, ciągle mam jakieś pomysły na siebie. Uczestniczę także w miarę możliwości i czasu w spotkaniach networkingowych, konferencjach i wydarzeniach branżowych. Na jednym z wydarzeń branżowych poznałam na żywo uczestniczki kursu oraz mentorkę Elę. Klientów można pozyskiwać nie tylko w sieci, część moich klientów to osoby poznane właśnie na takich eventach.

Nie jesteś przekonany czy kurs jest dla Ciebie?

Pomożemy Ci podjąć dobrą decyzję.

Zobacz jeszcze więcej historii
Jolanta

„Nigdy nie jest za późno na zmiany – trzeba dać sobie tylko szansę!” – historia Jolanty, która po dwóch tygodniach od zakończenia kursu zaczęła nową pracę w IT

Czym zajmowałaś się przed przebranżowieniem i czy doświadczenie pomogło Ci w procesie zmiany zawodowej? Przez prawie 30 lat pracowałam w dużej firmie telekomunikacyjnej i zajmowałam się procesami. Brałam też udział w wielu projektach jako ekspert w tym obszarze. Bezpośredni kontakt z ludźmi z organizacji, jak i kontrahentami, pomógł mi w zmianie zawodowej. Współpraca, wypracowywanie kompromisów, „Nigdy nie jest za późno na zmiany – trzeba dać sobie tylko szansę!” – historia Jolanty, która po dwóch tygodniach od zakończenia kursu zaczęła nową pracę w IT

Ola Gospodarek

Z wydawnictwa do wymarzonego stażu w IT – historia Oli, która po 40-tce postanowiła zmienić branżę na IT

Czym zajmowałaś się przed przebranżowieniem i czy doświadczenie pomogło Ci w procesie zmiany zawodowej? Cała moja kariera zawodowa była związana z książkami. Przez kilkanaście lat pracowałam jako Product Manager w wydawnictwie. Praca w IT pod wieloma względami jest inna, ale cechą wspólną jest praca z ludźmi. Kiedy w wydawnictwie pojawiał się nowy autor, moją rolą Z wydawnictwa do wymarzonego stażu w IT – historia Oli, która po 40-tce postanowiła zmienić branżę na IT

Mariusz

„Kilka razy w swojej karierze zaczynałem coś od zera” – historia Mariusza, który w wieku 50 lat z sukcesem rozpoczął przygodę z IT

Dlaczego postanowiłeś zgłosić się do funduszu stypendialnego Różnorodność w IT? Już od jakiegoś czasu myślałem o tym, żeby wejść do IT, mimo że nie miałem żadnego doświadczenia programistycznego. Przez wiele lat pracowałem w branży finansowej i edukacyjnej. Wspólnie z żoną prowadziliśmy innowacyjny portal matematyczny do nauki  online megamatma.pl. Byłem współtwórcą konceptu oraz zajmowałem się sprawami „Kilka razy w swojej karierze zaczynałem coś od zera” – historia Mariusza, który w wieku 50 lat z sukcesem rozpoczął przygodę z IT