Bootcamp Java: Opinie - Historia Krzyśka, absolwenta Future Collars

Dziś przedstawiamy Wam historię Krzyśka, absolwenta bootcampu Java, który pomimo wielu przeciwności losu ukończył szkolenie z wyróżnieniem i znalazł świetną pracę w IT. Teraz dzieli się swoją opinią na temat udziału w bootcampie Java.

Krzyśku, Twoja historia może być inspiracją dla wielu osób – zdecydowałeś się na zdobycie nowych, potrzebnych Ci w rozwoju zawodowym kwalifikacji, otrzymałeś dofinansowanie z Urzędu Pracy na szkolenie i jeszcze przed jego ukończeniem otrzymałeś ofertę pracy. Co motywowało Cię do podejmowania takich decyzji?

Ostatnie lata to było nieustające pasmo porażek od życia osobistego po pracę zawodową. Będąc już bliski rezygnacji po prostu powiedziałem dosyć. Miałem już serdecznie dosyć pracy za najniższe wynagrodzenie albo pracy w sprzedaży. To właśnie brak możliwości realizowania własnych pasji, a nawet wyjazdów, sprawiła że rezygnacja przerodziła się w motywację, by to zmienić.

 

Czym zajmowałeś się przed rozpoczęciem kursu?

Tu akurat mam szeroki zakres, bo od prac magazynowych przez prace fizyczne po obsługę klienta a nawet sprzedaż na telefonie. Trudno wymienić, było tego naprawdę sporo.

 

Czy długo zajęły Ci formalności związane z przyznaniem dofinansowania na szkolenie z Urzędu Pracy? Jakie wymagania musiałeś spełnić, żeby je otrzymać?

O dziwo decyzję o finansowaniu dostałem po dosłownie dwóch tygodniach. By dostać dofinansowanie musiałem wskazać organizację, która przeprowadzi szkolenie i zaświadczenie o zamiarze zatrudnienia.

 

Czemu zdecydowałeś się na bootcamp w Future Collars?

Głównymi powodami było finansowanie kursu i pomoc przy znalezieniu pracy. Byłem już tak podłamany porażkami, że ciężko było mi uwierzyć we własne siły.

 

Jednym z wymogów ze strony Urzędu Pracy jest poświęcanie na naukę 5 godzin dziennie. Czy było to dla Ciebie dużym wyzwaniem?

Początkowo nie. Dopiero z czasem zrobiło się naprawdę trudno. Początkowo poświęcałem 5-6 h dziennie, ale szło mi na tyle ciężko że siedziałem całymi dniami-  czy to konsultując zadania z Mentorami, czy z innymi uczestnikami. Zdarzało się nawet że Mentorka Ania siedziała ze mną do 23:00, tłumacząc jak dziecku co i jak, bym załapał sposób rozumowania. Nauka programowania to naprawdę duże wyzwanie, wymagające sporego samozaparcia i determinacji. Przynajmniej tyle wymagało to ode mnie jako absolwenta kierunków takich jak socjologia i politologia.

 

Co podczas kursu było dla Ciebie największym wyzwaniem?

Zdecydowanie najtrudniejsze było zrozumienie sposobu myślenia przy realizacji nawet prostych zadań.

 

Co wspominasz najlepiej z całego bootcampu? Mentorów? Społeczność kursantów? A może coś innego?

Tu też odpowiedź dla mnie jest wyjątkowo prosta. Mentorzy to bardzo mocny punkt. Każdy z nich inaczej podchodzi do kursanta, a do mnie najbardziej przemawiały konsultacje z Anną. Mam wrażenie że jej cierpliwość pozwoliła mi ruszyć dalej, a w pewnym momencie nawet przegonić resztę.

 

Czy nauka w trybie online sprawdziła się w Twoim przypadku?

Myślę że tak. Dzięki temu wiem, gdzie mam braki i co potrafię. W czasie nauki stacjonarnej w grupie często jest tak, że najlepsi nadają tempo, a reszta zostaje w tyle, a tu, w Future Collars zminimalizowano to maksymalnie. Fakt, tempo początkowe było „zabójcze” i przez dobre 2 może nawet 3 tygodnie nie wiedziałem, co się dzieje. Jednak z czasem, mając coraz większa znajomość podstaw, nadrabiałem materiał.

 

W trakcie kursu zacząłeś wysyłać CV i udało Ci się znaleźć pracę jeszcze przed jego ukończeniem. Czym będziesz się zajmował w nowej pracy?

Tak, CV wysyłałem w drugiej połowie września i dosłownie po 2 tygodniach dostałem zaproszenie na rozmowę. Tydzień później dostałem telefon, że chcą mnie zatrudnić. I jestem już po przeprowadzce do pięknego miasta, jakim jest Wrocław i pracuję.

 

Czy wiedza zdobyta na kursie pomogła Ci podczas rekrutacji?

Jestem w 100% pewien że tak. Bez tej wiedzy nie mógłbym pracować tu, gdzie teraz jestem. Co prawda, akurat w tej firmie korzystają z innych języków programowania niż tego, którego uczyłem się w czasie kursu. Na szczęście masa rzeczy jest podobna i nie jest problemem odnalezienie się w gąszczu kodu. Podczas rekrutacji w samej rozmowie wykazałem się znajomością JAVA, więc nie przeprowadzano typowego testu, choć na stole była przygotowana kartka z zadaniami.

 

Czym się zajmujesz w swojej pierwszej pracy w IT?

Obecnie pracuję na stanowisku Tester Bezpieczeństwa i mam bardzo szeroki wachlarz obowiązków. Poza tak zwaną „analizą statyczną kodu” przeprowadzam testy oprogramowania. Do moich obowiązków należy również wsparcie klientów firmy w zakresie obsługi systemów. Jako tester mam również realny wpływ na wygląd produktu. W końcu ktoś liczy się z moim zdaniem, a nie jak zazwyczaj – że był kierownik i był nieomylny. W tej firmie polityka jest taka: jesteśmy wszyscy odpowiedzialni za nasze jutro i jesteśmy „rodziną”.

 

Co poradziłbyś innym kursantom, którzy wahają się przed podjęciem decyzji o rozpoczęciu nauki na bootcampie?

Przede wszystkim niech dowiedzą się, jak wyglądają ścieżki rozwoju w IT, bo to nie tylko świat programistów. Potem wystarczy tylko wybrać technologię i korzystać z kursu ile tylko się da. Mając nawet elementarną wiedzę z zakresu programowania świat IT stoi otworem. Potem zostaje już tylko rozwijać się dalej.

 

Nie jesteś przekonany czy kurs jest dla Ciebie?

Pomożemy Ci podjąć dobrą decyzję.

Zobacz jeszcze więcej historii
Jolanta

„Nigdy nie jest za późno na zmiany – trzeba dać sobie tylko szansę!” – historia Jolanty, która po dwóch tygodniach od zakończenia kursu zaczęła nową pracę w IT

Czym zajmowałaś się przed przebranżowieniem i czy doświadczenie pomogło Ci w procesie zmiany zawodowej? Przez prawie 30 lat pracowałam w dużej firmie telekomunikacyjnej i zajmowałam się procesami. Brałam też udział w wielu projektach jako ekspert w tym obszarze. Bezpośredni kontakt z ludźmi z organizacji, jak i kontrahentami, pomógł mi w zmianie zawodowej. Współpraca, wypracowywanie kompromisów, „Nigdy nie jest za późno na zmiany – trzeba dać sobie tylko szansę!” – historia Jolanty, która po dwóch tygodniach od zakończenia kursu zaczęła nową pracę w IT

Ola Gospodarek

Z wydawnictwa do wymarzonego stażu w IT – historia Oli, która po 40-tce postanowiła zmienić branżę na IT

Czym zajmowałaś się przed przebranżowieniem i czy doświadczenie pomogło Ci w procesie zmiany zawodowej? Cała moja kariera zawodowa była związana z książkami. Przez kilkanaście lat pracowałam jako Product Manager w wydawnictwie. Praca w IT pod wieloma względami jest inna, ale cechą wspólną jest praca z ludźmi. Kiedy w wydawnictwie pojawiał się nowy autor, moją rolą Z wydawnictwa do wymarzonego stażu w IT – historia Oli, która po 40-tce postanowiła zmienić branżę na IT

Mariusz

„Kilka razy w swojej karierze zaczynałem coś od zera” – historia Mariusza, który w wieku 50 lat z sukcesem rozpoczął przygodę z IT

Dlaczego postanowiłeś zgłosić się do funduszu stypendialnego Różnorodność w IT? Już od jakiegoś czasu myślałem o tym, żeby wejść do IT, mimo że nie miałem żadnego doświadczenia programistycznego. Przez wiele lat pracowałem w branży finansowej i edukacyjnej. Wspólnie z żoną prowadziliśmy innowacyjny portal matematyczny do nauki  online megamatma.pl. Byłem współtwórcą konceptu oraz zajmowałem się sprawami „Kilka razy w swojej karierze zaczynałem coś od zera” – historia Mariusza, który w wieku 50 lat z sukcesem rozpoczął przygodę z IT