„Na przyszłość ambicje mam duże, ale przede wszystkim stawiam na rozwój” – rozmową z Joanną, absolwentką bootcampu UX Designer

O tym, jak powinien wyglądać dobry UX, o postrzeganiu stron internetowych, różnych obliczach pracy UX-a i o planach na przyszłość, rozmawiam z Joanną Miśtak, absolwentką kursu UX Designer

O tym, jak powinien wyglądać dobry UX, o postrzeganiu stron internetowych, różnych obliczach pracy UX-a i o planach na przyszłość, rozmawiam z Joanną Miśtak, absolwentką kursu UX Designe.

 

Co skłoniło Cię do wzięcia udziału w kursie UX Designer?

Przede wszystkim była to chęć rozwoju. Wcześniej pracowałam głównie w roli koordynatora projektów, lubiłam to i sprawdzałam się w tym, ale brakowało mi mojego bezpośredniego kreatywnego wpływu na końcowy produkt.

UX był dla mnie idealną odpowiedzią na moje potrzeby, bo łączy w sobie aspekty pracy z ludźmi, analizy, logiki, ale też psychologii i kreacji. Tak więc można spełniać się i rozwijać na wielu płaszczyznach. Poza tym zawsze chciałam mieć pracę elastyczną, dającą możliwość swobody i pracy zdalnej.

 

Co z kursu wspominasz najlepiej?

Najlepiej wspominam omawianie zagadnień na konkretnych, ciekawych przykładach. Uważam, że wiedza podana w kontekście jest dużo lepiej rozumiana i przyswajana. Poza tym najbardziej wartościowe były dla mnie konsultacje 1×1, bo według mnie to właśnie one są największą wartością kursu.

 

Co w trakcie nauki sprawiło Ci największą trudność?

Na początku największą trudność sprawiło mi połączenie zdobytej wiedzy w całość i przełożenie jej na praktykę. Poukładanie sobie w głowie tego wszystkiego, czego się uczyłam, żeby wyklarował mi się pewien jasny proces postępowania.

 

Czy nauka online sprawdziła się w Twoim przypadku?

Moim zdaniem najważniejsze w procesie nauki jest zaangażowanie i samozaparcie. Na pewno dla mnie dużym plusem był fakt, że nie był to kurs intensywny, dzięki czemu miałam więcej czasu na naukę, pracowanie nad projektami, na „przetrawienie” wiedzy, dzięki czemu rodziło się więcej pytań do lekcji na żywo.

Oczywiście, zawsze lepiej mieć drugą osobę obok siebie, ale przy możliwościach dzisiejszej technologii, lekcje online też jak najbardziej się sprawdzają.

 

Jakie masz teraz plany zawodowe?

Przede wszystkim chce się rozwijać, stawać się ekspertem w tym co robię, cały czas się kształcić. Bardzo ważne jest dla mnie to, żeby moja praca i moje projekty miały dla mnie sens i wartość, żeby miały pozytywny wpływ na innych i na świat.

Na razie poznaję różne oblicza pracy UX-a, sprawdzam w czym czuję się najlepiej i w czym chciałabym się specjalizować. Pracuję w firmie, która mi to umożliwia, bo realizuje różne typy projektów i pozwala na uczestniczenie w całym procesie projektowym. Na przyszłość ambicje mam duże, ale przede wszystkim stawiam na rozwój.

 

Czy wykorzystujesz obecnie wiedzę, którą zdobyłaś na kursie?

Tak, aczkolwiek widzę, że w praktyce każdy projekt rozpatruje się indywidualnie. Każdy ma pewne ograniczenia biznesowe, kosztowe czy czasowe, więc nie zawsze proces projektowy da się przeprowadzić we wzorowy sposób.

Jednak na pewno wykorzystuję pojedyncze narzędzia, techniki czy wskazówki zdobyte na kursie, zdecydowanie warto je znać, bo prawdziwym sprawdzianem jest przełożenie całej wiedzy na praktykę w prawdziwym, komercyjnym projekcie.

 

Czy inaczej patrzysz teraz np. na strony internetowe?

Zdecydowanie tak. Patrząc na strony rozkładam je na czynniki pierwsze, analizuję jak działają, robię screeny tego, co najbardziej mi się podoba, czasami audytuję strony pod kątem UX-a. Nigdy wcześniej nie zwracałam na to uwagi, bo prawdą jest, że dobry UX, to taki którego nie zauważamy. I taki UX staram się tworzyć.

 

Jak wyglądała Twoja praca nad projektem?

Najpierw pojawiały się pomysły na projekt, który konsultowałam z mentorami. Pomagali mi zrozumieć ich złożoność i rozłożyć pracę na czynniki pierwsze. Przede wszystkim najważniejszą rzeczą jest ustalenie celu projektu. Równolegle przeprowadzałam etap analizy rynku, szukania inspiracji, czy podobnych rozwiązań.

Po ustaleniu celu projektu tworzyłam schemat procesu projektowego, który był moim konspektem pomagającym mi nie wychodzić poza ustalone ramy. Tworzyłam persony i ich główne bolączki, na które będę chciała odpowiedzieć, potem następował etap badań, szkiców, prototypów i projektowania gotowego rozwiązania, które również poddałam badaniom.

Jeśli mogę coś poradzić przyszłym kursantom, to wybierajcie temat, który jest Wam bliski, nad którym będziecie chcieli pracować i mocno się w niego zaangażować. Warto pomyśleć o projekcie dla organizacji samorządowej, dzięki czemu Wasza praca na kursie może faktycznie mieć już przełożenie na rzeczywistość i komuś pomóc.

Projekt jest doskonałą okazją do nauczenia się naprawdę wielu rzeczy, warto więc zacząć pracować nad nim jak najwcześniej, żeby mieć dużo czasu na konfrontowanie swojej pracy z doświadczeniem mentorów.

 

Czy przed przystąpieniem do kursu miałaś już jakieś umiejętności, które przydały Ci się w trakcie kursu?

Pracowałam wcześniej jako Account Executive w agencjach reklamowych, dzięki czemu znałam już proces projektowy. Ułatwiło mi to zrozumienie procesu UX – owego. Interesowałam się też grafiką, przez jakiś czas uczyłam się w domu programów graficznych, co tez przełożyło się na umiejętności UI.

Jednak większość wiedzy przyswajałam w trakcie trwania kursu. Miałam szczęście dostać się równolegle z trwaniem kursu na program mentoringowy organizowany przez kobiety w IT dla kobiet, które zaczynają przygodę z IT. On również był źródłem niesamowitej wiedzy. Dodatkowo, dużo czytałam i oglądałam kursy na platformach learningowych.

 

Co poradziłabyś osobom, które myślą o kursie UX Designer, ale wciąż się wahają?

Powiedziałabym żeby się nie bały spróbować. Jeśli naprawdę mają w sobie motywację do zmiany, to wszystko jest możliwe.

Ważne jest też to żeby czerpały jak najwięcej korzyści z możliwości nauki od osób doświadczonych, bo to jest największa wartość kursu, by jak najwięcej praktykowały, bo sama wiedza bez praktyki i oceny doświadczonej osoby jest mało użyteczna. Żeby chodziły na meetupy, poznawały ludzi z branży i przesiąkały UX-em jak tylko można.

Nie jesteś przekonany czy kurs jest dla Ciebie?

Pomożemy Ci podjąć dobrą decyzję.

Zobacz jeszcze więcej historii
Justyna Konstantynowicz.1

Historia Justyny, która po kilkunastu latach pracy w HR zdecydowała się na zmianę i teraz pracuje, jako BI Developer

Zastanawiasz się nad rozpoczęciem nauki na kursie Business Intelligence? Historia Justyny to dowód, na to, że przebranżowienie jest w Twoim zasięgu, nawet mimo różnych przeciwności. Przeczytaj wywiad z Justyną, która po kilkunastu latach pracy w HR zdecydowała się na zmiany w swoim życiu zawodowym.

Robert

“Każdy rozwiązany problem daje dużą satysfakcję i motywację do dalszej pracy” – wywiad z Robertem Lachetą, Junior Frontend Developerem w ALAN Systems

Czym zajmowałeś się przed przebranżowieniem i czy doświadczenie pomogło Ci w procesie zmiany zawodowej? Przed wejściem do IT przez 12 lat pracowałem jako sprzedawca, a później byłem przedstawicielem handlowym. Miałem sporo kontaktu z ludźmi i to pomogło mi w poszukiwaniach pracy i dobrej autoprezentacji podczas rozmów kwalifikacyjnych. Dlaczego postanowiłeś zmienić swoją drogę zawodową i wejść “Każdy rozwiązany problem daje dużą satysfakcję i motywację do dalszej pracy” – wywiad z Robertem Lachetą, Junior Frontend Developerem w ALAN Systems

Justyna

„Jestem ciekawa, co wyniknie z tej fuzji pracy naukowej i Data Science” – rozmowa z Justyną, absolwentką kursu Data Science

Czym zajmowałaś się przed rozpoczęciem pracy w IT? Wcześniej zajmowałam się pracą naukową. Robiłam doktorat związany z biomateriałami na Politechnice Warszawskiej na Wydziale Inżynierii Materiałowej. Główną tematyką mojej pracy była modyfikacja powierzchni stopu z pamięcią kształtu NiTi w aspekcie zastosowań na implanty kardiologiczne. Niedługo po obronie doktoratu urodziła się moja druga córka i miałam naturalną „Jestem ciekawa, co wyniknie z tej fuzji pracy naukowej i Data Science” – rozmowa z Justyną, absolwentką kursu Data Science