Najlepsze darmowe stocki ze zdjęciami i grafiką

Tworzenie stron internetowych, blogów czy innych publikacji wymaga materiałów graficznych. Wybór zdjęć do projektów powinien być szczególnie przemyślany. Nie tylko pod kątem dopasowania do treści, ale przede wszystkim z prawnego punktu widzenia. Wielu autorów słusznie docieka praw do tworzonych przez siebie dzieł. To oznacza, że nie możemy pierwszego lepszego zdjęcia, które nam się podoba, wykorzystać w projekcie komercyjnym. Istnieje spore ryzyko złamania prawa i narażania się na bardzo wysokie odszkodowania i koszty sądowe. Dlatego dziś mamy dla Was 5 najlepszych darmowych stocków.

Unsplash

Unsplash.com to jeden z najpopularniejszych darmowych stocków, na które swoje zdjęcia uploadują zarówno profesjonaliści, jak i amatorzy. Obrazy są podzielone na kategorie, ale oczywiście możliwe jest też och wyszukiwanie tematyczne. Ten stock świetnie się sprawdza jako źródło zdjęć do blogów czy innych tekstów internetowych. Drobnym minusem może okazać się konieczność wyszukiwania materiałów w języku angielskim.

Pixabay

Jeden z moich faworytów. Nieraz zdarzało się, że poszukiwane zdjęcie stockowe znajdowało już na stronie głównej, wśród promowanych. Strona jest dostępna w języku polskim, umożliwia bardzo prostą i intuicyjną nawigację. Po wejściu na adres serwisu, naszym oczom ukazuje się duży pasek wyszukiwania, a pod nim lista najpopularniejszych ostatnio prac.

Na Pixabay mamy do wyboru trzy kategorie: ilustracje, zdjęcia oraz grafiki wektorowe. Teraz uwaga, killer feature – mają również bazę zapętlonych filmów, timelapse i innych materiałów, które możemy wykorzystać na naszej stronie do zrobienia piorunującego efektu niskim kosztem.

Flickr

Produkt, który ze stajni zapomnianego – a niegdyś bardzo popularnego – już dawno serwisu Yahoo. Zdjęcia, podobnie jak na Pixabay, są wrzucane przez użytkowników. Wiele z nich to prawdziwe dzieła sztuki i potrafią sprawić, że zatrzymujemy scrollowanie na dłuższą chwilę, nawet jeżeli nie trafiliśmy dokładnie na to, czego szukaliśmy.

Aby korzystać ze zdjęć darmowych do użytku komercyjnego, musimy po wyszukaniu frazy, ustawić filtr na odpowiednią licencję – nie zapomnijcie o tym elemencie! Minusem serwisu są przewijające się do jakiś czas bardzo amatorskie zdjęcia, żywcem wycięte z rodzinnego albumu. Mimo wszystko – chcemy coś, co nie wymaga wkładu finansowego, musimy więc znieść jakieś niedogodności.

Ciekawą funkcjonalnością jest możliwość śledzenia konkretnych użytkowników. Jeżeli mamy swoich ulubionych artystów, będziemy dostawać powiadomienia o ich aktywności i nic nam nie umknie.

Foter

To nie jest baza, o której moglibyśmy się rozpisać. Nie znajdziemy tutaj unikatowych funkcjonalności, nie ma żadnych fajerwerków, design jest prosty, ale na szczęście nie barbarzyński. Czemu więc znalazło się tu miejsce dla Fotera?

Odpowiedzią jest prostota. Naprawdę trudno w tych czasach trafić na serwis, który nie zasypuje nas setką ofert usług “premium”, trzema pop-upami o ciasteczkach i prośbą o zgodę na notyfikacje. Ta usługa ma dwie najważniejsze funkcjonalności – wyszukiwanie i ustawienie licencji pod użytek komercyjny. Właściciele chwalą się, że ich baza zawiera około 330 milionów zdjęć stockowych, które możemy używać w pełni za darmo.

Kluczem jest to, że nie musimy dodawać żadnych linków do prac autora, żadnych znaków wodnych itp. – darmowe znaczy darmowe. Jak ołówki w Ikea, ale tutaj można brać bez zahamowań, bo nikt nie patrzy 😉

Pexels

Last but not least czyli ostatni, ale wcale nie najgorszy. Kolejny świetny portal, na którym bez konieczności rejestracji mamy dostęp do setek tysięcy pięknych fotografii, grafik czy ilustracji. Nie ma funkcji filtrowania na podstawie licencji, ponieważ każde zdjęcie, które tam się znajduje jest dostępne za darmo, również do użytku komercyjnego. Funkcjonalność jest bliźniaczo podobna do pozostałych serwisów w tym zestawieniu, a obsługa – bardzo intuicyjna.

Po znalezieniu interesującego nas zdjęcia, mamy możliwość wyboru kilku proponowanych rozmiarów lub zdefiniowania własnego, dzięki czemu dostaniemy obraz już o odpowiedniej rozdzielczości. Czyli nie tylko nie płacimy za zdjęcia, ale też oszczędzamy czas? Jak dla mnie bomba.

Czy to wystarczy?

5 darmowych serwisów ze zdjęciami – naprawdę jest w czym wybierać. To skarbnica zawierająca setki tysięcy świetnych prac. W wielu przypadkach na początku kariery grafika czy UX designera to całkowicie wystarczy. Jednakże i płatne serwis nie są pozbawione sensu. Zdjęcia, za które trzeba zapłacić, to zazwyczaj materiał od profesjonalistów, którzy żyją z fotografii i obróbki zdjęć. Darmowe stocki sprawdzą się najlepiej wtedy, gdy mamy ograniczony budżet.